Pozwolić sobie, zobaczyć.

Wprawiam w ruch cząsteczki mojej świadomości i nawet jeśli owego ruchu nie dostrzegam, on wywołuje zmiany w rzeczywistości wywołując zmiany we mnie. Mogę zacząć i skończyć. Jeśli jestem ślepa i głupia, wydaje mi się że jestem jak Bóg ale jeśli wiem odrobinę ta , przy podniesieniu głowy, Boga pozwalam sobie ujrzeć.

A jednak cicho i spokojnie.

 

W TV hałas i katastrofa. Za oknem cisza. W radio hałas i katastrofa. Za oknem cisza. Za oknem prawda w TV co ? Bohater , mordowaliśmy żydów, przyznał się, na podstawie pewnie historii swojej rodziny jakiś człowiek przy stole. Przy innym stole kobieta wyraziła radość że oprawców stać na szczerość . Podziękowała ,że wypowiadają się w imieniu swoich rodzin a zasług innych nie kwestionują. Organizatorzy protestów , handlarze kobietami. Muzyk, podobne zarzuty. Wyłączyłam TV…póki jeszcze jestem wolna. Jeśli jestem za stara do burdelu to wyślą mnie z banerem na ulicę ?

Rozbawiona…

….jestem bo ktoś przekroczył granice i z miną proroka zakomunikował że wie , że ma ,że jeśli to wykorzysta. Zbaraniał , zgłupiał, zabrał swoje śmieci i wyszedł bo nie mogłam opanować śmiechu.

Udany seks.

Niech tylko dorwę autorkę poradnika pod tytułem „Udany seks”. Kupiłam. Zadbałam o składniki i dodatki. Zmieszałam potem wszystko i według przepisu wyrobiłam. Przyszło do degustacji i aaaaaaaaaaaAaa!!!!!!!!!!! Nędza.    Jak to dobrze że nie wzięłam poradnika pod tytułem „Udany związek ” Dwie kobiety by mogły tego nie przeżyć.

Z szamanem …

…nawet na ulicach Brooklynu mogę spać na przekór chłopcom ,którzy to odradzają. Moi aniołowie muszą znać sztuki walki i czary bo chodzę w miejsca,gdzie nikt nie daje wiary, że żywą wracam , nie pozbawiona czci ni wiary. Może to dzięki świadomości ,kim jestem ,kim byłam.

Mam wyrzuty sumienia. Ania nakręciła film wg scenariusza faceta ,który okazał się być kompletnym kretynem.  Wcześniej mi proponowała zaadoptowanie słów moich.Słusznie ?….Niesłusznie bo rozdzielić trzeba autora od dzieła. A jeśli ja po orgaźmie że świecznikiem też bym sfiksowała. Myślę…i po co mi to. Słońce za oknem i mandarynki znów dojrzewają.

 

Wartość ma szept, oddechu koniec.

 

Lat wiele żyję, na szali układając by przeważyło. Kawał życia. Wiele relacji. Sporo rzeczy materialnych. Niematerialnych sporo i konkluzja zadziwiająca, że motyl usiądzie i przeważy. Jeden uśmiech. Słowo niewielkie. Tak mało a jak całe życie.

Podoba mi się,

kobieta tworząca moje paznokcie i w zadumę popadłam , melancholię pozwalając wyobraźni na spacer  z kobietą ową. W mojej strasznej wyobraźni, bez znaczenia fakt , że żonata . Ma dzieci i tak  jest jej dobrze. Jest szczęśliwa. Brzydzić się sobą powinnam a nie chcę. Brnę w grzech z pełną świadomością a potem co…żebrać o wybaczenie….mogę ,gdy już dostanę czego chcę. Jest taka śliczna w prostocie z jaką żyje. Naturalna, tak naturalna że aż ukraść by jej ją.

Ciszej …

…w wyludnionym domu. Słychać rzeczy jakich wcześniej słychać nie było. Widać rzeczy jakich wcześniej nikt nie dostrzegał i w lustrze twarz jak gdyby dostojniejsza, ważniejsza, warta większego zachodu.  Dotrzeć do miejsca które już nie wymaga, nie zmusza, nie męczy zobowiązaniami. Dotrzeć w samej sobie to było drzewiej marzeniem wielkim a teraz rzeczywistością, tak naturalną ,że aż niewyobrażalną. Za oknami zwyczajny szum. Chodzą z lewa na prawą z prawej na lewą. W środku stoją Ci co żeby się załatwić muszą zmienić stronę. Zabawne jak potrzeba fizjologiczna może zmienić sytuacje polityczną. Co mądrzejsi krzyczą by ze sobą kaczki wziąć i się nie dać zbałamucić ale na niewiele to się zdaje bo jednak ludzie nie zwyczajeni by publicznie pozbywać się nagromadzonych śmieci z siebie. Znałam kiedyś kobietę która nie miała drzwi w toalecie ale dziś ona w szpitalu psychiatrycznym i nie dlatego że żydówka i że ucieka od wojska.

Piękny będzie dzień.

 

Dzień, czas nowy będzie piękny, nie przez swoją jakość ale przez swoje istnienie. Więcej ponad możliwość dostać nie możemy i to jest nam dane z każdym dniem a w nim możemy zapisać co chcemy. Możemy być ludźmi ale możemy pójść na  łatwiznę.