Wartość ma szept, oddechu koniec.

 

Lat wiele żyję, na szali układając by przeważyło. Kawał życia. Wiele relacji. Sporo rzeczy materialnych. Niematerialnych sporo i konkluzja zadziwiająca, że motyl usiądzie i przeważy. Jeden uśmiech. Słowo niewielkie. Tak mało a jak całe życie.

2 myśli nt. „Wartość ma szept, oddechu koniec.

  1. Nasunął mi się mit z Egiptu starożytnego o ważeniu duszy człowieka w zaświatach. Pióro Prawdy czy jak się ono nazywało, krokodyl zjadający serce, tych co nie zasługiwali na raj. Dziwne te mity, zakręcone czasem do granic.

    Z muzyką tak się zdarza chyba, że największa miłość może przerodzić się w niechęć do jakiegoś zespołu czy wykonawcy.

    Mam czas, dam radę głównie dzięki temu z tymi pytaniami.

    Pozdrawiam!

  2. Słyszałem właśnie, że statystyka może być zła jak nie wiem, złożona i w ogóle. Mam w rodzinie panią doktor, która się zajmuje między innymi tym tematem.

    Może serwery to nie jest najlepsze rozwiązanie i lepiej zacząć znów pisać na papierze/papirusie swoje przemyślenia. Tam zaszkodzić może woda/ogień, a w elektronice dużo więcej.

    Nie znalazłem na razie drugiej połówki. Nie wiem też czy dałbym radę wybić się poza swoje negatywne cechy dla drugiej osoby. Czas pewnie pokaże.

    Pozdrawiam!

Odpowiedz na „~Mozaika RzeczywistościAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>