Sroka.

   Sroka wydziobuje coś ze zmurszałego pnia. Nie wiem co jej tak smakuje. Nie wiem czy robi to ze smakiem czy może z konieczności. Nie wchodzę do jej świata z chęcią poznania go i znalezienia odpowiedzi na moje , sobie zadane pytanie. Z podwórza. stoję w oknie więc widzę, krzyczy ktoś do mnie. Krzyczy gestykulując. Słyszę słowa. Rozumiem ich treść. Poprawiam włosy. Usta mam ładnie umalowane co widać w odbiciu szyby. On, ów ktoś wciąż krzyczy i wciąż gestykuluje. Otworzyłam okno…- przestań proszę krzyczeć. Wystraszyłeś srokę i  teraz nie dowiem się jaka jest odpowiedź na moje, względem niej pytanie. Zamknęłam okno a on krzyczy nadal. Nie wiem czy powinnam przekazywać dalej co krzyczy. Zrobię to na własną odpowiedzialność. :”-uciekaj, dom zaraz się zawali”. Przyleciały dwa wróble ale nie zagościły dłużej bo on tak przeraźliwie krzyczał. Odeszłam od okna. Za mną kominek i ogień w nim płonący. Usiadłam . Lubię jak jest ciepło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>