Z zapisków…

  Na piwo wybraliśmy się ze Starszym  Panem. Znaleźliśmy bar, usiedliśmy przy stoliku. On zamówił wodę  ja sok pomarańczowy. Gadaliśmy długo. Kłóciliśmy się i spieraliśmy aż w końcu dość. Wyszliśmy na ulicę, zataczając się i nie mogąc ustać na własnych nogach. Tzn ja nie mogłem ustać na moich poglądach. On na swoich szedł prosto. Ma lepszą głowę , zdecydowanie.

3 myśli nt. „Z zapisków…

  1. Jak na razie piwo smakuje mi tylko w pewnych ,,gronach” osób, są takie, gdzie nijak mi nie idzie wypicie nawet małego piwa. Są takie, gdzie już się naciąłem i nigdy bym nie wypił z nimi drugi raz nic poza sokiem.

    ,,Ulisses” to coś ponad moje siły, spróbowałem i nie wyszło w żadnej mierze. Rzuciłem książkę po przeczytaniu 70-80 stron. Jakbym całość miał czytać, uznałbym, że straciłem czas.

    Pozdrawiam!

Odpowiedz na „~okoAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>