Jestem bezradna.

Poświatą, przykuwająca uwagę, ta sama naga kobieta z gałęzi wyrzeźbiona. Stoi dumnie, zmarznięta . Wpatrzona w obietnice bez pokrycia. Jest za wysoko gdy patrzeć z dołu. Jest za daleko gdy patrzeć z góry. Jak pomóc . … Jak jej pomóc… Za nią gniewne chmury strzegące swojej niewolnicy. Może gdy przyjdzie noc , przyjdzie wraz z nadzieją, pomoc dla niej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>