Na spacerze,

spotkałam spacerującego. Ot taki sobie ale może ma coś w sobie i zaczepiłam. Zaczepiłam się o spacerującego a on z czystych zasad korzystając, bo mnie nie widział, nie słyszał, dał się zaczepić. Wydawać by się mogło…..ale się nie wydało bo nie mogło się wydać jeśli puste było .- Z pustego to skarbowy nie naciągnie . Powiedział mi na odchodne. -To może byś mnie tak napełnił czymś żeby wydać się miało z czego.

Poszedł , ile lepiej że poszedł . Nie , cisnęło  się w trzewia.

4 myśli nt. „Na spacerze,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>