Dzieci wybiegły ,uffff.

 

Dumnie idące przed siebie z czaszkami owoców swego łona zadzieźgniętymi na drewnianych drzewcach. Szwadrony śmierci. Kobieta żądająca śmierci owocu swojego życia to jak pomnik postawiony szatanowi ,dla którego one tylko nędznymi niewolnicami.

Nad tym wszystkim siedziałam ze Starszym Panem w przerażającym milczeniu. Na szczęście zaraz pojawiło się słońce i  dzieci wybiegły na podwórka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>