Niewidoma…

 

…była a widziała mnie dokładniej niźli ja ją widziałam i te jej spoglądanie. Powoli, delikatnie, spokojnie. Milimetr po milimetrze. Beznamiętnie wpierw by idąc raz drugi pójść z otwartymi oczyma i to jedno zdanie wciąż brzmiące:”ty mi nie pomagaj, tym nie przeszkadzaj”.

Całkiem  przypadkiem , popijając trzecią kawę uświadomiłam sobie , patrząc moimi … oczyma…, że zgapiam z Mickiewicza a nie jesteśmy równolatkami… .zauroczenie ma już tyle lat i jeszcze się, jak widać ,nie przeterminowało.

Jedna myśl nt. „Niewidoma…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>