Jaskółka.

Otwarte drzwi, za nimi pomieszczenie. Duże ciepłe, czyste. Drzwi otwarte na chwile i przez niedopatrzenie niezamknięte. Jaskółki nie czekając , zaczęły budować dom, szybko sprawnie we dwie bo czasu coraz mniej .Wokół drewnianego żyrandola oplatając swój dom.   Teraz przyleciały przed moje okno i mówią dzień dobry jak gdyby wynajęły lokal za obopólną zgodą. Pozwolę im zostać, mieszkać, mieć potomstwo i je wychować a potem odprowadzę je odlatujące w swoje przeznaczenie. Czasem próbowałam , tak komuś, tak przez niedopatrzenie, tak przez moment nieuwagi , zostawione wziąć miejsce dla siebie. Tak znienacka bo nikt nie widział, nikogo nie było nikt nie słyszał wzięłam za rękę, położyłam na twarzy ,później na piersi .później już nie patrzyłam co dzieje się dalej. Za zamkniętymi powiekami przewijał się film. Radość, miłość ,szczęście, przyszłość i wtedy ktoś wracał, zatrzaskiwał drzwi. Ja lądowałam na zimnym bruku. Ona była poza zasięgiem. Jakieś krzyk, jakieś pretensje a potem przez zmarznięte palce nie czułam nic. Nie wolno tak wyrzucać na bruk , nie wolno tak bo jaskółki choć malutkie, mają swój świat, swoją nieskończoność i swoje marzenia.

2 myśli nt. „Jaskółka.

  1. tak, tak. jaskółki jak rajskie ptaki w czarno-białych odbiornikach TV. Tną niebiosa na kawałki i szukają w nich własnego – nie musi być duże, bo i ptaszki niewielkie. Nade mną od rana polowanie na miłosierdzie.

  2. Jaskółki – ptaki wolności …
    Kiedyś miały bardzo dobre relacje z ludźmi i nikt by się nie odważył zniszczyć ich gniazd … dziś w tym bezdusznym świecie ludzi na ogół nie są mile widziane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>