Umówiłam się…

…na spotkanie się umówiłam z pewnym panem. Pan ów….spotkaliśmy się wczoraj przed świtem. Zasnął a może zemdlał przy śmietniku do którego wynosiłam śmieci. W pierwszym odruchu chciałam go ominąć, zostawić nie przeszkadzać a tak na prawdę po prostu zbiec z tego miejsca ale wypadki poukładały czas , inne zakończenie pisząc.Powiedział przez sen…przez sen głosem czystym wypolerowanym i niemal pachnącym- Kwiatuszku, Kwiatuszku Jabłoni Kochana zabierz mnie proszę stąd do siebie. Znieruchomiałam , słowa użyć…ale jakiego. Patrzyłam na tego śpiącego człowieka który w pierwszym moim spojrzeniu był brudnym, odrażającym ,śmierdzącym wrakiem który chce utonąć i wadzić mu w tym nie trzeba a w kolejnym, stał się człowiekiem. Nagim, bezbronnym, zmęczonym ,zdanym…zdanym na moją łaskę i niełaskę. Posiedziałam chwilę i doczekałam się ,że otworzył oczy. Uśmiechnął się i nawet jego nieprzycinana broda od lat się uśmiechnęła- Dzień dobry Pani Maryjo , ja wiem. syn prosił by mnie zabrać ale ja jeszcze trochę po tej ziemi pochodzę, dobrze ?. – Dobrze, odpowiedziałam mu i pomogłam wstać.Mamy się spotkać około południa.Jest ciepło, będzie cieplej a ja idę na pierwszą od wielu lat randkę.Wszystka muszę lśnić i chcę lśnić by do powiedzenia zostały już tylko słowa.

2 myśli nt. „Umówiłam się…

  1. trochę żal, że nie masz w sobie wystarczająco dużo zaparcia, by zebrać ze skrzynki widzenia i złożyć je w całość. trudno. już teraz zebrałoby się wystarczająco, żeby między okładki to włożyć. kupiłbym je.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>