Wielka wygrana.

 

Zaspałam, nie zauważyłam i przeoczyłam ale czy to powód do zmartwienia. Skupiać się na jednym małym niepowodzeniu robiąc z niego tragedię i smutek przeogromny nie do pokonania. Nie ma to najmniejszego sensu. Dziś znów udało mi się i otworzyłam oczy. Przez okno wielką szeroką rzeką wchodziło słońce więc mimo pory wczesnej , nie odwróciłam się na drugi bok i nie spróbowałam zasnąć.Wczoraj był piękny dzień bo pojęłam w swoim środku, coś co wiedziałam ale wiedzieć to mało gdy się tego sercem nie czuje, Wczoraj przypomniałam sobie obrazek , który wisiał na mojej ścianie już bardzo długo ale patrzyłam na niego bezrozumnie. W  moich objęciach, kobieta która weszła do mnie na chwilę a później wyszła by nie wrócić. W moich objęciach śpiąca bezpiecznie. Jak przypowieść. Jak nauka .W moich ramionach śpiąca bezpiecznie .

3 myśli nt. „Wielka wygrana.

  1. jak najbardziej. wszystko można. tutaj. Natalia jest w naturalny sposób oryginalniejsza. Sprawia, że chętniej się uśmiecham, a kiedy nie daj bóg zacznę myśleć, to jakoś głębiej się w siebie wwiercać muszę.
    to trudne, bo taki więcej powierzchniowy jestem, ale kusi świeżością i odmiennym horyzontem wartości. Jedno i drugie intryguje na czczo – mnie intryguje.

  2. świadomość i akceptacja swojej niedoskonałości plus danie sobie prawa do popełniania błędów sprawiło , że żyje mi się lżej. Nie gnębię się już pierdołami, nie dowalam sobie z byle powodu. Życie jest zbyt krótkie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>