Proszę pani…

Proszę Pani, ja naprawdę nie chcę ,nie chcę umieć
Myśli znać jej ni ich również już rozumieć
Wcale nie chcę by mi Pani wciąż mówiła
Co by chciała a co dzisiaj już kupiła
Jaki obraz na okładce i co w środku dziś podali
Komu futro , komu dom z ogrodem dali
Komu majtki spadły lekko przed kamerą
Kto okazał się być zwykłą czczą chimerą
Proszę Pani, niech mnie Pani nie rozbiera
Ja się teraz na te rzeczy nie nabieram
Wiem już przecież ze mnie Pani tylko troszkę
Lubi tak jak kogut lubi swą kokoszkę
Lubi również i kolegę mego z pracy
I kelnera co szampana niósł na tacy
Lubi pana który woził ją do kina
To początek bo ta lista się zaczyna
Ten paznokieć który został, tamtej nocy w mej łopatce
Ja przepraszam ale został w izolatce
Zapomniałem także stamtąd zabrać głowy
Serce także tam podziałem mimo słowy
Żem w cierpieniach wił się strasznie
Jak przypomnę , strasznie było tam rubasznie
Panie wszystkie po kolei przychodziły
Ów paznokieć do paluszków swych mierzyły
Przyszła nawet jedna pani bez paluszka
Który wpadł do pieska złego, jego brzuszka
I księgowa i salowa i sprzątaczka całkiem nowa
Ciotka wujka, jakaś sójka i klasowa przyszła trójka
Żona przyszła dyrektora
Chociaż była bardzo chora
Wszystkie panie przymierzały
By pasował przyciskały
Potem wściekłe wychodziły
W bólu czasem też się wiły
Gdy zbyt mocno wcisnąć chciały
Ten element chociaż przecież taki mały
Ów paznokieć by pasował im do palca
I by potem zacząć mogły ze mną walca
Bo myślały że to jest klucz jest z mego domu
A paznokieć…nie potrzebny był nikomu.
Bo ja przecież proszę Pani już mówiłem
Że obiekcik moich westchnień zamieniłem
Na kobietę co podporą będzie kiedyś w mej starości
Co z godnością, przebudzona, przyjmie w nocy moich gości
Która będzie tylko pocztę z gracja wielką kwitowała
Nie od razu listonosza w nasze łóżko zapraszała
Którą nosić pod chmurami nie jest ciężko
Która myślą wchodzi w głowę bardzo miękko

2004-03-09 06:50:48….kiedyś to się wstawało rano i myślało o ludzkości ,żeby ja zaspokoić pozwolić jej doznać orgazmu czy innego uniesienia a teraz…się śpi do południa a ludzkość stoi pod drzwiami i puka

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>