Podoba mi się kochanie. Kochać mi się podoba.

  Podoba mi się kochanie. Kochać mi się podoba.

To łatwe.

To łatwe, gdy słońce piękne na niebie, ptaki świergolą i przytulamy się do siebie. Radośnie pan się do mnie uśmiecha i pani choć zwykle zgoła inną postawę wobec mnie przybiera. Nie jest złośliwa a bywa.

To łatwe gdym szczęśliwa i radosna.  Ze snu wstaję i nic mnie nie boli i nic nie uwiera . Żadne wspomnienie nie rozcina posklejanego  i żadne jutro wyglądane nie sprawia przykrości.

To łatwe gdy ponad ziemią metr może kilometr jestem . Nutami niesiona , nutami otulona. Słowem , które rozumiem ale też nie rozumiem.

  To trudniejsze, gdy wiatr i chłód a kurtka przed nim nie chroni. To trudniejsze, gdy burknie ktoś i na mnie wyleje złość. Gdy to tu boli, to tam i gdy drzwi wciąż zamknięte mimo kołatania.

  To trudniejsze gdy uwierzyć  mi trudno.

  Podoba mi się kochanie, którego nie umiem. Które podziwiałam tylko, które mnie uskrzydlało ale budzi strach wielki i wielkie przerażenie.

  Podoba mi się kochanie przed którym nie umiem nie uklęknąć z szacunkiem, gdy w bólu okrutnym, ktoś od wszystkich zależny, znajduje siłę by się uśmiechnąć, zacisnąć palce, mrugnąć okiem gdy ciało nieruchome.

  Podoba mi się takie kochanie .

…nauczyć… ,nauczyć się takiego kochania by kiedyś … ale ja kłamię. Nie chcę doświadczyć takiej nauki i takiej miłości. Nie chce ze strachu że przyniosę sobie i innym wstyd.

 Podoba mi się kochanie gdy gwałcona , z dzieckiem zostawiona, świadectwem przerażenia i bólu, gdy może zabić, nie robi tego . Gdy mówią jej ,że tak zrobić powinna, ona na odczytaniu wyroku, gdy go skazują na wszystko, nie krzyczy a tylko szepcze… ono da świadectwo i pamiętanie i przestrogę i szczęście komuś i radość i miłość i …Podoba mi się takie kochanie i nauka w szkole do której wciąż mi nie po drodze… a może… a może przechodziłam blisko…

  Podoba mi się takie kochanie ale nie jestem w ciąży. Nie byłam, nawet wtedy.

Patrzę w czarne okno a w nim żarówka się tylko odbija i ja z niepokojem. Strachem i pewnością, że nie będę z Tobą w ciąży, Aniu. Już nie będę.

  Przeskakuję po kilka stopni. Czasem kilkanaście. Stopni emocji. Jeszcze daje radę, jeszcze mogę więc robię to i robiła będę na przekór wszystkim Wam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>