Przyjaźń do śmierci.

Moja przyjaciółka obcięła mi…
Hm…no właśnie.
Stoję teraz .
na rozkraczonych nogach z głupia miną i
patrzę .
Zdziwiony patrzę, a ona…
Ona , spokojnym głosem mówi do mnie.
O miłości prawdziwej , czystej…
platonicznej.
-Zostaniemy przyjaciółmi. Przyjaciółmi , do śmierci.
- Czy ja wiem…
Hm, nie wiem co powiedzieć i stoję tak z tą głupią miną.
Szukam pozytywów i znajduję:
Majtki nie będą się przecierać i wypychać.
Zawsze to jakiś plus , ale nie jestem do końca przekonany, czy nie lepiej było zostać księdzem.
Wtedy bym, to coś, miał.
Na wszelki wypadek.

2 myśli nt. „Przyjaźń do śmierci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>