Kule na planszy a grającymi my same. Dwie ,my same . Pośród i owe pośród , każdej zgoła odmienne…senne, by się zdało by było bo wtedy przymknąć powieki a pod powiekami już nie pośród a w samym sednie obie. Dwie , osobne a już bliżej .Uśmiecham się i patrzę Ci w oczy i Ty z lekkością lecącej jaskółki w dłoni podajesz to samo a jak tę dłoń ucałować gdy lekka niczym z wiatru jaki w idealnej ciszy z sennych ziół rosnących na uboczu, przemyka po policzku. Dłoń ucałować czy może aż do policzka przytulić a ona…ona to czy już ja ?. Ona to czy moje jej marzenie. Ona to czy sen?…Dwie z różnych książek które na moment ktoś ustawił obok siebie tak by okładkami stały przytulone. Nie złożą kartek swoich na przemian bo to nie ta opowieść . Tylko przytulone stoją i może to tylko lub aż. Musi być więcej ? nie musi. Może być mniej ? na mniej już w pierwszej chwili było za późno. Chcesz byśmy miały imiona?…Lepiej nie by nikt nie odmówił nam do nich prawa.

2 myśli nt. „

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>