Znów razem.

Nałogowy ,zdawać by się mogło, przesiadywacz internetowy ,pracoholik nieuleczalny, wstał od swojego komputera, pewnego słonecznego poranka i wrzasnął na cały dom:
-pieprzę to wszystko.
Wszyscy obecni w domu , zerwali się na równe nogi i przybiegli zobaczyć co się stało.
Tata nie wydawał się być trafiony jakąś tragedią
wręcz przeciwnie, był uśmiechnięty i radosny jak rzadko mu się zdarzało być.
-Kloszard spieprzył sobie na druga stronę świecy ,wiec nie pozostaje mi nic innego, jak przestać pracować dla niego.
-Koniec. Idę na emeryturę.
-Tato ,i dlatego tak wrzeszczysz jak szlachtowany wieprzek.
-Nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni-skwitowałam jego objawienia wiadomości i odwróciłam się by odejść gdy odezwał się do mnie po imieniu.
-…Poczekaj, ja nie żartuję .Nie tym razem.
Powiedział to dziwnie uczciwie.
Uwierzyłam .
-Szkoda że mama nie doczekała aż zmądrzejesz.
- Nie prawda, kochanie. Mama jutro wraca do domu.
Od jutra będzie normalnie.
Zamurowało mnie.
Rozeszli się dawno, dawno temu i zdążyłam się przyzwyczaić do faktu że aby porozmawiać trzeba robić to kolejno a nie jednocześnie.
- Co się stało?
- Ha ,ha, ha, ha ,przecież się kochamy więc ileż możemy być osobno. a do tego przecież czas najwyższy zrobić ławeczkę przed domem by było na czym siedzieć i opowiadać małemu historie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>