Z rękopisów takiego jednego.

Leje deszcz. Nie interesując się niczym Po prostu sobie leje. Na wszystko bez wyjątku.
Siedzę pod wielkim dębem, którego ogromna korona okryta liśćmi, troszeczkę chroni mnie od kropel za kołnierzem.
Nie przepadam za kroplami wpadającymi za kołnierz tak samo jak nie przepadam za zmarzniętymi palcami dotykającymi mojego gorącego ciała.
Typowa gorączka., Gotuję się patrząc na niezrozumiałe dla mnie ruchy świata. Gotuje się patrząc na , ruchy ludzi przeciw sobie i przeciw przyszłości skierowane.
Wstrętne bachory ze swymi obrzydliwymi mamuśiami , które jedyne co potrafią to dać kolejna zabawkę lub pieniądze by szanowny mały bydlaczek mógł sobie zająć czas i pozwolił umalować jeszcze raz, pazury wystające z łap grubych i kapiących od tłuszczu.
Idzie takie pieprzone towarzystwo przez las i łamie co popadnie i depcze co popadnie i rzuca śmieci gdzie popadnie bo przecież do nich należy świat i trudno w promieniu stu kilometrów znaleźć kogokolwiek z kim ta wataha liczyła by się choć trochę .
- Do jasnej cholery, jesteśmy przecież pępkami świata i nam właśnie, się wszystko należy . To co wokół , to co pod nami , nad nami, wszystko do nas należy i zniszczyć możemy i zdeptać możemy bo nam wolno.
Jak tu nie popaść w gorączkę chroniczną gdy takie plemię wlezie ze swoimi buciorami w delikatny i spokojny świat ze swoimi rozdartymi gębami.
Och jak by tak pal wystrugać i nabić nań po kolei taką rodzinkę. Cichutko ,spokojnie i bez słowa .Powolutku naciągać na porządny dębowy pal zrobiony z odłamanej gałęzi leżącej niedaleko. Nie trzeba by do tego ścinać nawet drzewa, które zapewne chętnie oddało by się w tak słusznej sprawie i pomogło by mi przełamać nękającą mnie gorączkę.
Czy ja mam psychopatyczne oznaki chorobowe ?-a nawet jeśli to dlaczego nie można zaspokoić swoich zachcianek i być przez moment też pępkiem świata.
Bo niby jak –to coś powalające wszystko na swojej drodze i nawet nie dlatego że szarańczą jest może sobie robić dobrze a ja to niby nie.
Czekaj czekaj szczeniaku łamiący gałązki bez żadnej potrzeby jeszcze kiedyś cię dorwę i połamię ci wszystkie twoje gałązki bez żadnej potrzeby i nijakiego sensu.
A co może mi nie wolno.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>