A jednak nie tylko było mu ciepło w nogi ze mną.

Się zdarzyło, przypadkiem
Na moment zatrzymać ciało
Ducha na moment związać w jednym miejscu
Się zdarzyło przypadkiem
Przy południu zmęczonym, jedwabistość natury dostrzec
Senną poświatę ,połyskującą wokół Ciebie
Słów wymawianych delikatnie
Niczym piórko opadające
To znów wznoszące się na wietrze
Przypadkiem odkryć tęsknotę
Odkryć pożądanie
Odkryć westchnienia
Odkryć Twoje mną władanie

A teraz kochanie
Dość marudzenia
Stwórzmy kochanie
Kogoś do tulenia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>