Testament

Tytuł, dość idiotyczny. Na pewno, brzmiący śmiesznie w moich ustach, czy, co bardziej prawdziwe, pod palcami.
Nie masz co liczyć , że będzie zawierał typowe sformułowania jakimi przepełnione są dokumenty opatrzone takim tytułem .Nie będzie więc osób obdarowanych. Nie będzie też tych, którzy licząc na cokolwiek , nie otrzymali nic.
Co to będzie . Z jakim zamysłem to pisze, czy mówię ?. Wymagasz bym to wiedział, a co będzie, jeśli nie odpowiem , jeśli nie wiem i wiedział nie będę, po co i dlaczego słowa składam z liter a owe składam w zdania.
Może uda mi się odwzorować ułamek nastroju , który mnie ogarnia , może oddam ci trochę swojego przemyślenia.
Trochę swojego ja . Pogmatwanego , zakręconego czasem samemu sobie się przyglądającemu ze zdziwieniem i pytaniem :
- kto to ?
Jeśli dotrwasz do końca słów , może będziesz wiedział coś więcej a może mniej jeszcze niźli teraz.
Masz jeszcze wybór. Czytać czy popatrzeć choćby w okno. Cokolwiek zrobisz , zrób to naprawdę byś nie musiał żałować że mogłeś zrobić coś głębiej , mocniej z pełnym poddaniem się chwili.
Nie ważne co zrobisz. Ważne żebyś nie żałował.
Zapytasz : -dlaczego?….powoli postaram się ,jeśli zdążę, odpowiedzieć.
Niechcący niemal jak w sennym widzeniu, określono czas , mój czas. Ile go mam do dyspozycji by zrobić cokolwiek czy tez nie zrobić już nic . Nie określono co mam zrobić, co zrobić powinienem czy w ogóle cokolwiek powinienem.
Nic, tylko ów czas , który w przybliżeniu mam jeszcze do dyspozycji.
Zakończenie muszę napisać sam, więc to robię, póki jeszcze mam taką możliwość

2 myśli nt. „Testament

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>