…cd…

Póki jestem, jestem. Odpowiadam tak samo jak tydzień temu za to co robię , co mówię, co myślę.
Odchodzenie, w żaden sposób nie usprawiedliwia , nie może być usprawiedliwieniem czegokolwiek. Bo czy było usprawiedliwieniem gdy w głowie nie było informacji zawierającej datę, mniej lub bardziej dokładną .
Mimo to pojawia się chęć, wewnętrzny imperatyw by zamknąć to swoje przemieszczanie się w czasie i przestrzeni w sposób ,któremu można przypisać miano uczciwego zakończenia.
Nie pojawił się natłok niewykonanych prac. Nie pojawia się też chęć nadrobienia czegokolwiek .
Nie ma potrzeby wykorzystania każdej chwili do granic możliwości. Nie było tego nigdy, dlaczego więc nagle ma się pojawić.
Jest spokój, cisza i słowa , które chcę zapisać. Zrobić komuś przyjemność choć jednak bardziej w sobie odnaleźć sprawy nie załatwione i z nimi właśnie zmierzyć się raz ostatni. Spróbować chociaż bo czy jestem w stanie określić z jakim będzie to skutkiem.
Przecież zawsze ona jest, jest nieuchronna .Dlaczego więc gdy jest bliżej i poczuć można jej zapach ma to wpływać , zmieniać … .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>