Przedświąteczne zakupy.

Poszedłem do sklepu.
Wielkiego ,z ogromnymi szybami, przed którymi rzędami ustawione błyszczące limuzyny , zadawały kłam słowom o niedostatku.
Nie znaczyło to, że postacie z wynurzające się z nich ,czy też te które dostrzec by można podnosząc głowę –ponad własny smutek ,były automatycznie namaszczone przez nadmiar czegokolwiek .
Sklep nie robił wystaw.
Nie było tam typowego dla malutkich sklepików nastroju , który przynosiły dni czy daty w kalendarzu , które dla jednych znaczyły coś co ze sklepem i zakupami nie miało nic wspólnego a dla sklepu były czasem gdy nawet zadumanych i z głową przy chodniku trzymaną trzeba poderwać zatrzymać i pozbawić woli , która do wewnątrz kazała uczucia kierować a jeśli na zewnątrz to z dłonią otwartą i wyciągniętą z ofiarą i szacunkiem.
Wszedłem …z zamiarem nie miało to nic wspólnego .
Z chłodem ,wspólnego coś miało bo zimny wiatr przeszywał przez kurtkę z którą dłużej dane mi było dni nieść, niźli jakąkolwiek ciepłą i sennie unoszącą się na wietrze istotą.
Było ciepło.
W kojcach siedziały , leżały , biegały , bawiły się dzieci.
Niektóre na przechodzących patrzyły , niektóre się uśmiechały , niektóre tęskne , niektóre smutnymi oczami próbowały się przebić przez li tylko potrzebę większości , obejrzenia ekspozycji.
Nieliczni przyszli na zakupy.
Bez koszyka ,choć był to zwykły sklep samoobsługowy.
Niektórym obsługa zalety próbowała przedstawić gdy bardziej byli zainteresowani lub oko na dłuższa chwilę do pewnego produktu przykuli.
Zwykły sklep.
Zwyczajny asortyment,
Dzieci czarne ,białe. Mniejsze, większe.
Starsze , młodsze.
W promocji którą reklamowała wielka tablica nad kojcami , kupić można było dziecko , które mówi.
Ktoś je wcześniej kupił lecz oddał gdy przestało pasować do wystroju wnętrza.
Nic dziwnego w czasach gdy prawa konsumenta są bardzo istotne i tak bardzo poważnie przez wszystkich traktowane.
Zagrzałem się odrobinę.
Przez moment bez celu chodziłem miedzy kojcami i wyszedłem.
Nos trzymając przy chodniku i sercem szorując bo mokrym asfalcie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>