Było ciepło.

Było ciepło.
Powywracane wiatrem małe drzewa , leżały nieruchomo , bez słowa.
Nie było żywego stworzenia , które przechodząc nie odwróciło by głowy z chęci znalezienia owocu , który niegdyś zbyt wysoko , teraz mógł być w zasięgu , nawet krótkich łapek.
Słońce na pewno było ,choć nie było koniecznym by to sprawdzać.
One ,przyprowadziła mnie w to miejsce .
Usiadła obok niedużego pagórka.
Obok jej ręki rósł wielki grzyb ,na którym oparła dłoń. Dłoń leżała ciepła , na kapeluszu wielkim i brązowym.
Palce spowijały niczym mgła delikatny aksamit stworzony tak pięknie a jednak bardzo szybko.
Druga dłoń oplotła palcami niewielką gałązkę. Jeszcze zieloną ale już bez korzeni leżącą tak po prostu , bez przyszłości.
- Gałązko , nie bądź smutna. Powiedziała cicho i przeciągneła palcami po młodej korze.
Gałązka nie odpowiedziała. Patrzyła nieruchomym wzrokiem w milczeniu.
Nawet przytulenie gałązki do ciepłego policzka nie pomogło.
Wciąż była cicha. Nieruchoma. Smutna .
-One – Wyszeptał atłasowy kapelusz pod palcami
–One , ona już nie słyszy ,ona nie słyszy…
-Ja wiem , ale chciałam choć na moment przywrócić jej życie.
-Czy to mi się udało?
-Na pewno Ci się udało .Widzisz to już tak jest że czasem nie widzimy tego co widzi i robi nasze serce.
Nie wiemy a jednak cos się staje i cos jest ,poruszane naszymi tęsknotami , marzeniami .
- Kapelusiku a czy Kloszard w końcu wróci do domu?
- Na pewno już wrócił , tyle że ty tego jeszcze nie dostrzegłaś.
- Popatrz wstecz czy kiedyś odszedł dalej niż na wyciągnięcie ręki.
- Tęskni mi się za nim. On ciągle gdzieś chodzi .Ciągle go nie ma.
Ciągle wydaje się być nieobecny.
- To nie jest tak jak Ci się wydaje On jest cały czas przy Tobie .
Kapelusik zasnął . Brunatny atłas nie wydał z siebie już żadnego głosu.
Było ciepło.
Ciepło na zewnątrz i wewnątrz One.
Zamkneła oczy . Włosy opadając jej na wyciągniętą rękę, pocałowały.
Wziąłem ja na ręce i wyniosłem z lasu.
Zaniosłem do domu.
Położyłem głowę na piersi i tak leżąc zasneliśmy.
Kapelusz brunatny, zerknął tylko przez okno. Pomachał i zniknął.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>