Zdarzenie nieprzyjemne.

Zdarzyło się , że zapomniałem ,gdzie skrzynka moja stała,
To oczywiście, zemstą się stało, dla mojego ciała
Wyrżnąłem jak długi ,
Skrzynką podcięty,
Na bruk poleciały , z dłoni ,wytrącone argumenty.
Mordą rozwaloną,
Patrzyłem na przechodniów nogi
Głowę wypełniały, myśli pełne trwogi.
Może łapka złamana ,
Może nos skrzywiony,
Może
O mój Boże
Interes skrzywdzony
W te pędy się podniosłem
I członki sprawdziłem
I widząc że całe
Wierszyk ten skleciłem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>