Dzień.

Dzień się stał gdy spałam. Wtulona w marzone ciało ,ciepłe i bezpieczne. Dzień się z Tobą stał . Kolejny, pomimo wszystkiego .Zasnuta w moje Ciebie pamiętanie.   … gałązek nazbierałam tak samo jak kiedyś gdy było Ciebie dużo więcej przy mnie. Gałązek nazbierałam by ogień taki sam rozpalić jako wtedy.                     Tęsknię, kochanie Ty moje. Tęsknię o ona wypełnia niczym powietrze niewidoczne wszystko moje istnienie. Tęsknota. Tobie chce mówić wielkie słowa. Tobie chcę śpiewać. Bez baczenia na przesadę niedokładność czy nieroztropność. Krople dźwięków jako wtedy gdy ze splecionymi w sobie ciałami bez słów tymi samymi myślami wypełniałyśmy nasze dusze. Przychodzisz Aniu, mimo drzwi zamkniętych a na progu moje łzy .Szczęścia. Na szeptach zbudowany nasz dom. Na westchnieniach posadowione fundamenty i wystarczył podmuch mojej niegodziwości i nie mam nic na swoje usprawiedliwienie a tęsknota ,pokuta moja ,moim więzieniem od lat już. gałązek wczorajszych nazbierałam i …uśmiecham się do Ciebie bo jak inaczej panno Ty moja wyśniona, wymyślona .

2 myśli nt. „Dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>