Rozmowa prawdziwa.

Posiadacz odszedł. Czy nie chciał przeszkadzać , tego nie wiadomo . Zostawił nas samych. Oficjalnie dał przyzwolenie .
Długa cisza powstała za jego plecami.
Inna niźli zwykle , niepojedyńcza cisza a cisza podwójna , podwójnie dotykana i taka jakaś inna . Cisza ofiarowana nam w zaufaniu .
Podnieśliśmy się z ziemi . Szliśmy . Nie zwracając uwagi na obrazy wokół . Rozmawiając , inną rozmową rozmawiając .
Rozmowy bywaja różne . Najczęściej zdarzają się rozmowy niekonieczne , takie których być nie musi . Są , bo są . Gdy ich zabraknie , to nie jest niczym strasznym . Nie jest nijaka stratą urwanie słowa w pół i zapomnienie , ale to nie taka była rozmowa.
Ta rozmowa , której słowa nie są istotne , zawierała w sobie budowanie . Budowanie miejsca w którym mieliśmy znaleźć się razem i tam pozostać . Pozostać i być , nieodwołalnie już , tym miejscem namaszczeni .
Słowa przetykane były gestami i one również były inne.
Nieprzypadkowe , konieczne wtedy i konieczne do zapamiętania.
Koniec tej rozmowy miał zamknąć przed, już nami , jakąkolwiek inną możliwość istnienia inaczej .
Zbliżało się nieuchronne decydowanie.
Pojawił się strach , obawa nieokreślona , lęk nieokreślony.
Trzeba było wszystko pokonać i dotrwać do końca.
Dotrwałem .
Dotrwałem i powiedziałem :
- nie
Cicho powiedziałem , starając się uczynić to bezboleśnie choć bezbolesnym to być nie mogło. Wiedziałem to i widziałem ból w jej oczach ale nie mogło być inaczej. Nie mogło i nie było.
Zaskoczeniem jednak , było zrozumienie z jakim owe „nie” się spotkało.
Mimo wszystko , udało nam się budowanie , tamtej nocy.
Mogliśmy iść dalej przytuleni , lecz wolni . Jeszcze wolni w swym decydowaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>