- Przepraszam
- Nie rozumiem
- Przepraszam za patrzenie w oknie.
- Masz prawo tak patrzeć
- Patrzeć ,mam prawo , jednak wierzyć ,nie poddawać wątpliwości Twojej uczciwości mam w sobie potrzebę . Wiem ze mogę Ci ufać . Tylko tak przez moment miałem dziwną myśl , że chcesz się zapomnieć ,nie biorąc pod uwagę konsekwencji.
- Dobrze , że byłeś w tym oknie
- ?
- Zamknąłeś wyraźną dominację , ciemnej strony , w moim postępowaniu
. Niejako obudziłeś mnie. To raczej dobrze w pewnym momencie zatrzymać emocje i zawahać się nad kolejnym krokiem. Zawahać ze względu na kogoś a nie jedynie na siebie.
- Pieprzysz
- ?
- Jeszcze nigdy nie widziałem byś brał jedynie swoja stronę pod uwagę.
- Może…nie mnie o tym mówić.
- Jeszcze raz przepraszam za to okno. To było silniejsze niż mogłem przypuszczać.
Nagle odkryłem ze One, nie jest już małą dziewczynką i może dlatego stało się co się stało.
- Ja też odkryłem to całkiem przypadkiem i całkiem nie dawno.
- ?
- Oj tatuś , tatuś. Przestań .
Roześmiał się. Pierwszy raz , od pewnego , czasu roześmiał się całym sobą .
Niby był to koniec tematu jednak tylko pozornie koniec.
Świadomość zaufania , jego odciążyła lecz na mnie nałożyła ciężar podwójny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>