Anny wspomnienie…

Zawłaszczam miejsce lub miejsce mnie zawłaszcza. Pozwalając, czyniąc koniecznym acz przyjemnym, ekshibicjonizm. Nagość przez piękno jakim jestem stworzona, skrywane ale gdy kontekst nie boli, nie krzywdzi, nie uwłacza, mogę oddać na chwilę, tym , którzy mnie nie znają . Pan, panie Kloszardzie, pozwala mi tutaj, u siebie i wdzięczna jestem a spłacę dług innym . Innym bo Pan, niczego nie potrzebuje . Już nie potrzebuje. Pamiętam Pana z przyszłości gdy czarnym ptakiem Pan. Ze spojrzeniem , któremu smutek przypisywałam a który smutkiem nie był a zamyśleniem. Pan do mnie „proszę Pani” jako jedyny chyba powiedział gdy żmiją będąc po piachu sie tarzałam i kogo tylko było stać mógł mnie z piachu podnieść, zaspokoić się i rzucić już niepotrzebną. Pańskie miejsce zawłaszcza, pozwalając. Jak wielką odpowiedzialnością, gdy nie ma najmniejszego nawet przymuszenia, się dekorujemy. Dekorujemy jak  wieńcem wręczanym na powitanie w miejscu którego nazwy nie pamiętam. Pan poznał Annę nim ja ją spotkałam i Pan wiedział ,że źle sie skończy moje z nią spotkanie a mimo to nie zatrzymał biegu zdarzeń. Dziękuję ,że Pan tego nie zrobił i pozwolił mi się poparzyć ale wcześniej przeżyć coś czego słowo nie opisze ni kreska oddać  nie zdoła . Tylko zamkniętymi oczami można sobie to wyobrazić i  zrozumieć. Tylko ciemność widząc absolutną zobaczyć można czego doświadczyłam i zrozumieć dlaczego tak wysoko poleciałyśmy chociaż było oczywistym ,że roztrzaskamy sie o ziemię. Pan, zda sie bez uczuć, czarnym krukiem siedzącym wciąż opodal i ani bliżej ani dalej. Na tyle wielkim ptakiem ,że nie boi sie gdy podejść bliżej i nawet udać ,że się chce uderzyć. Pamięta Pan jak spacerowałyśmy z nią i jej psem. Wtulone w siebie do siebie przytulone. Nad ziemią, nad zimnem ,które zawistni jako pułapkę nam zostawili. Pamięta Pan…ja wiem ,że Pan pamięta a skrzydła wielkie, ogromne, niezmierzone nad nami rozpozcierając , bronił nas przed światem Całym . Ogromnym. On udawał tylko przyzwolenie i udawał tylko zrozumienie i udawał tylko a na prawdę niczego w sobie nie miał. Pustka którą wsysał wszystko i wszystkich dla własnej , nawet nieoczywistej i niepotrzebnej, przyjemności. Musiałam i dałam radę z czego jestem dumna, przetrwać jej odejście . jej odejście i naszego dziecka, które zabrała ze sobą. Bo Pan wie, że miałyśmy dziecko. Ja miałam z nią a ona ze mną je miała i było i zaistniało z naszej miłości, pożądania, uwielbienia ale i ze smutków wszystkich i przeciwności wszystkich. Dziecię miałyśmy. z naszych ciał i naszych dusz i paciorków naszych marzeń , które od urodzeń naszych nawlekałyśmy na sznur , na którym u schyłku czasu zawiśniemy obok siebie w długich białych bawełnianych sukienkach bez bielizny pod spodem. Całkiem nagie. Pan inaczej nagość zawsze postrzegał i podobało mi sie owo postrzeganie ,które siedzącymi przed lustrem, nagimi, z butelka wódki ,Pan narysował. Narysował wczoraj czy jutro-nie wiem, nie ma to znaczenia. Pamięta Pan jak przyszedł do mnie i zapytał ile kosztuje cała noc milczenia?…ja pamiętam. tego nie mogłam i nigdy nie zapomnę. Cała noc milczenia. Cała wieczność, która nie pytała, nie była ciekawa, nie oceniała nie wydawała wyroku. tylko była . Ja kurwa a Wieczność-przyczyna i skutek wszystkiego a siedziałyśmy obok siebie jak ja ,później ,kiedyś z Anną. Pan pamięta ?…Ja pytam . Wciąż pytam i narzekam i biadolę i dość tego. Na dziś przynajmniej. Proszę pana, Pan rozumie ,że kochałam. Tak jak umiałam nieudolnie, nieporadnie, nieskładnie ale kochałam bo gdyby inaczej było czy teraz te łzy ?…Prosiłam. Wiele razy i wiele razy na kolanach błagałam by mi wybaczyła niegodziwość, którą w dobrej, moim zdaniem, wierze zrobiłam. Niestety , złudzeniami możemy karmić sie do woli ale prawda jest jedna tylko i miłość jedna jest tylko. Wybaczy. To wiem. Kocha wciąż. To wiem. Pamięta. To wiem na pewno również. Jeśli będzie Pan obok niej przechodził czy … na  wargi jej położyć może moja łzę. z dzisiaj i z wczoraj i z przyszłości łzę…bardzo proszę. To ostatnia moja nadzieja. –Anno…a ja tęsknię…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>