One przyszła…

One przyszła .Zabrała mnie. Zabrać się pozwoliłem i chciałem być zabrany.
Czasami takie chcenie przychodzi i jeśli udanym jest jego zaspokojenie , mówi się o szczęściu .
Się mówi po , bo jeśli w trakcie to owo nie jest prawdziwe.
W prawdziwym nie ma słów .Jest tylko owo i jest wtedy wszystkim.
Pamiętam jednak gdy spotkałem istotę mówiącą:
-byłam szczęśliwa.
Przez zaciśnięte zęby nienawiści.
Kłamała.
Po prostu kłamała.
Czy można być dziś szczęśliwym by jutro nie być .
Szczęście , wielka radość , jest jak narkotyk. Ślad zostawia na długie lata .
Pozwala o sobie pamiętać i pamiętaniem pozwala wpływać w siebie bez nijakich ograniczeń .

2 myśli nt. „One przyszła…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>