Leżałem pod drzewem.Raczej długo to trwało.
Patrzyłem na drzewko malutkie.Jedno,drugie,trzecie.
Wokół mnie wszystkie.
Pewnego poranka obudziłem się w środku lasu.
Było mi dobrze i ciało wygodnie ułożone nie bolało.
Ptak usiadł i zaśpiewał.Dla mnie zaśpiewał.
A gdybym zadeptał,choćby nieopatrznie,kiełkujące po swojemu istnienie.
Gdzie bym się obudził.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>