Miejsce spotkania.

Zaokrąglenia wyszły dość szybko zostawiając po sobie jedynie zapach,który dziwnie zaciekawiał .Zaciekawiał.W mig pojąłem że to nie był zapach pozostawiony lecz zapach przychodzący.Zapach ,który czekał przed ,by wejść i być w środku.Stanął w środku i był samym środkiem i wszystko wirowało wokół.Miłym było owo wirowanie dopóty świadomość czasu i miejsca nie odezwała się we mnie ze zniewalającą siłą.Wiedziałem że się zaczerwieniłem i wiedziałem że oczy zdają się bez jakiejkolwiek potrzeby ,odkrywać wszelkie tajemnice,skrywane przez lata ,dni,sekundy.One ,nie mówiła,nie uśmiechała się. Jak zwykle.Patrzyła . To patrzenie było jak pytanie,na które jąkając się próbowałem coś odpowiedzieć. Bezskutecznie.
-Dzień dobry. Powiedziała z lekka się uśmiechając.
-Coraz ciekawsze miejsca na spotkania wybierasz.
Powiedziane to było z pewnym wyrzutem ,którego się nie spodziewałem ale który był dla mnie ogromną przyjemnością.
Przyjemność nie umarła.Została i była jeszcze długo po jej wyjściu.Zapach był długo .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>