Nagle.

Nagle deszcz padać zaczął.
Nagle piorun w drzewo uderzył.
Nagle twój znajomy się pojawił w drzwiach.
Nagle zostałem bez patyczka.
Widzenie pewnych jedynie efektów,wydaje się być nagłościa zdarzeń.Jeśli dotknąć każdej chwili z należnym szacunkiem…nic nagle się nie zdarza.

Deszcz.Krople zaczynają spadać . Pojedyncze potem niesamotnie,tłum ich cały,lecz jak wiele czasu i zdarzeń musiało mieć miejsce by choć jedna”nagła „kropla,mogla spaść nam na nos.

Nieoczekiwany”nagły” gość zapukał.Znów.Nie zrobił tego nagle.Splot zdarzeń,czasem nieświadomych poruszeń rzeczywistości,sprawia że ów gość jest w naszych drzwiach.
Nieświadomość owych zdarzeń narzuca nam określenie o nagłości.

Pożegnanie z patyczkiem.Zdawać by się mogło impuls pewien ,uczynienia przyjemności ,komuś.Idealna nagłość a jednak nie jest to prawda.On zaistniał,stworzył siebie .Siebie moimi palcami jednak nie pojawił się znikąd i nie odszedł do nikąd.
Musiał być by można było stworzyć wrażenie nagłości zdarzeń.Manipulacja.

Najciekawsza z naglych zdarzeń,jest śmierć…ale ona nie istnieje.Jest tylko pojęciem wymyślonym dla nas byśmy mogli do czegoś w jakikolwiek sposób się odnieść.
Człowiek to takie dziwne stworzenie które bez punktu odniesienia nie potrafi istnieć.
Nie potrafi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>