owinięta…

…a jeśli mnie nikt nie owinął w pieluszki i granic przez to nie poznałam ale też momentu w którym jest bezpiecznie a od którego ryzyko jest zbyt duże… jeśli nie masz granicy, będziesz biegła bez końca. Jeśli nie masz mety, skąd się dowiesz gdzie kres Twojego biegu. Jego owinęli mocno chociaż znał zasady. Znam człowieka, który zasad nie zna a żyje według nich.

Naród wybrany.

 

Dziś wyjątkowo bardzo, ciąży mi, że jestem z narodu wybranego. Dziś wyjątkowo bardzo ciąży mi fakt ,że to tak często okazuje się być usprawiedliwieniem a jest przecież zobowiązaniem. Naród wybrany nie ma leżeć i pachnieć. Naród , jest wybranym by budować, by tworzyć, by wznosić ponad poziomy by…”wymagać od siebie, nawet gdyby inni od nas nie wymagali „.

W związku z szeroko otwartym oknem…

…do domu wpływa ożywcze spojrzenie i coś co wydaje się być radykalnym, potrzebnym się staje. Widziałam głupca , któremu żaden ( facet ? ) w pysk nie dał. Widziałam złodzieja, który razem ze wszystkim przy stole z wisienka na torcie, dumnie rzekł :” -jeszcze zabiłem ” i nikt nic. Widziałam , z rozbawieniem jak odbierali nagrody. Do nagrody trzech. Nagród pięć. -:”Dziękuje,…rodzicom, niani, wujkowi , który mnie zrobił”…Fakt do dumy ogromny. Wszyscy widzą a on nie widzi. Wyjątkowy człowiek. Widziała , chyba K2 głupoty. Na marszu za prawem do mordowania niepełnosprawnych, niepełnosprawne dziecko. Rozdawało prośby o wsparcie. Przyjaciółka moja przestała zarabiać dupą. Wypiłyśmy razem kawę. Przeszłość tak paskudna że rozmawiałyśmy tylko o przyszłości. To dobrze.

Jeśli …

…z mordercą jesteś na ty i wódkę z nim pijesz jesteś większym nawet bydlakiem niźli on.  Nie mów że nie wiedziałeś, przecież razem zmywalście krew z chodników pamięci.

Lubię,

…gdy zdarzają się rzeczy banalne i oczywiste a chóry śpiewają mi że jest inaczej. Lubię bo spadają maski i mędrcy zamiast na agorze siedzą w moich oczach na sedesach. Kultura wymaga by wypróżniających w spokoju zostawić a o ich dziełach jak najszybciej zapomnieć.

 

 

Dzisiaj…

…to co jutro przeżyję a jutro wrócę do tego co wczoraj. Po jutrze może przyjdzie, stanie się dzień który będę doświadczała najbardziej namiętnie jak to tylko możliwe, całą sobą a jeśli nie….? Prochem jesteś…siostro, łatwiej może  nie ale na pewno inaczej gdy kanon gdy wszystko poukładane i tylko rytuał tyle że po latach ten rytuał mnie by zmęczył a siostra nadal w nim trwa. Jest jak ramy na których można się oprzeć, mam rację ? . Dziś może siostra za mnie się pomodli a ja za siostrę. Handel wymienny, bezgotówkowy. Jedyny jaki zostanie nam w dniu ostatecznym do rozliczenia.

Zmarł…

…mój klient. Na AIDS . Powinnam być szczęśliwa bo nie zgodziłam się nigdy na ryzyko ale szczęśliwa nie jestem. Był młodszy ode mnie. Żona została, dzieci dwoje z niewiedzą. Zaprosić na kawę, powiedzieć i co potem, podnosić na duchu jeśli nie jest niczego świadoma i o niczym nie ma pojęcia a jeśli jednak jej krzywdy nie zrobił, wyjść na kogoś kto pamięć szarga ustaloną już. Dobrą pamięć.

Dziękuję za przyjęcie zaproszenia.

 

Dziękuję za wiadomość. List od Ciebie z zapachem, smakiem, nastrojem. Dziękuję za treść na którą czekałam, że po latach czas się spotkać i wyjaśnič co niewyjaśnione. Spotkamy się tam gdzie miałam byč a nie byłam. Tak po prostu zwyczajnie się spotkamy. Kolejny pierwszy raz.

Pozwolić sobie, zobaczyć.

Wprawiam w ruch cząsteczki mojej świadomości i nawet jeśli owego ruchu nie dostrzegam, on wywołuje zmiany w rzeczywistości wywołując zmiany we mnie. Mogę zacząć i skończyć. Jeśli jestem ślepa i głupia, wydaje mi się że jestem jak Bóg ale jeśli wiem odrobinę ta , przy podniesieniu głowy, Boga pozwalam sobie ujrzeć.